Siostry Albertynki

ZGROMADZENIE SIÓSTR ALBERTYNEK POSŁUGUJĄCYCH UBOGIM (ZSAPU) - ZGROMADZENIE ZAKONNE, HABITOWE.


CHARYZMAT

SŁUŻBA CHRYSTUSOWI W BLIŹNICH, ZWŁASZCZA NAJBIEDNIEJSZYCH I NAJBARDZIEJ OPUSZCZONYCH POPRZEZ ŚWIADCZENIE IM WIELORAKIEJ POSŁUGI MIŁOSIERDZIA CHRZEŚCIJAŃSKIEGO.


GODŁO

GODŁO FRANCISZKAŃSKIE - NA TLE KRZYŻA SKRZYŻOWANE RĘCE - UZUPEŁNIONE JEST SYMBOLEM CHLEBA, BĘDĄCEGO WYRAZEM DOBROCI, ZGODNIE ZE SŁOWAMI ŚW. BRATA ALBERTA: BYĆ DOBRYM JAK CHLEB.


DATA I MIEJSCE ZAŁOŻENIA

15 STYCZNIA 1891 R. - KRAKÓW.


ZAŁOŻYCIEL

ŚW. BRAT ALBERT - ADAM CHMIELOWSKI


WSPÓŁZAŁOŻYCIELKA:

BŁ. SIOSTRA BERNARDYNA - MARIA JABŁOŃSKA



PRZEŁOŻONA GENERALNA

S. KATARZYNA - DANUTA KRZYSTOŃ
UL. WORONICZA 10, 31-409 KRAKÓW



ZARYS HISTORII ZGROMADZENIA

Zgromadzenie Sióstr Albertynek zostało założone w Krakowie 15 stycznia 1891 r. przez św. Brata Alberta Adama Chmielowskiego; w tym dniu odbyły się obłóczyny pierwszych siedmiu albertynek, w prywatnej kaplicy kard. Albina Dunajewskiego, w gmachu kurii biskupiej przy ul. Franciszkańskiej 3.

Pierwsze albertynki objęły opieką ogrzewalnię dla kobiet w Krakowie przy ul. Skawińskiej 4. W 1902 r. przeniosły się na ulicę Piekarską 21, gdzie dom dla ubogich już nie nazywał się Ogrzewalnią lecz Przytuliskiem; kolejna przeprowadzka nastąpiła w 1908 r. na ul. Krakowską 47. Początkowo był on miejscem noclegu dla kobiet bezdomnych, wśród których było również wiele zawodowych żebraczek, złodziejek i alkoholiczek. W następnym roku (1909), Zarząd miejski przydzielił siostrom na przytulisko budynek pod nr 53, w którym zostały umieszczone chore leżące, objęte całodobową opieką.

Niemal od początku św. Brat Albert zakładał (prawdopodbnie za radą św. Rafała Kalinowskiego) domy pustelnicze, aby siostry mogły nabierać sił duchowych i fizycznych, koniecznych do wyczerpującej pracy w przytuliskach. Pierwsza pustelnia powstała na Roztoczu w Bruśnie już pod koniec 1891 r. (przeniesiona w 1898 do pobliskiego Prusia). W 1902 r. siostry objęły pustelnię na Kalatówkach w Zakopanym.

Do wybuchu I wojny światowej w 1914 r. przytuliska były otwarte już w następujących miejscowościach: Kraków, Lwów, Sokal, Jarosław, Przemyśl, Stanisławów, Kielce. W przytuliskach każdy głodny otrzymywał chleb, bezdomny miejsce, nagi odzież, bezrobotny pracę. Na pomocną dłoń mogli liczyć wszyscy, bez względu na wyznanie czy narodowość.

Brat Albert odpowiadał na zapotrzebowania ówczesnych ludzi. Organizował domy dla kalek i nieuleczalnie chorych, posyłał siostry do pracy w szpitalach wojskowych i zakaźnych, tworzył kuchnie ludowe, żłobki i zakłady wychowawcze dla bezdomnych dzieci i młodzieży.

Początkowo Zgromadzenie nie posiadało żadnych stałych funduszy na prowadzenie dzieł, Brat Albert otrzymał jedynie zezwolenie na kwestowanie. Stopniowo w tworzonych przytuliskach organizowano różne warsztaty pracy, które albo zaspokajały potrzeby własne, albo dostarczały zarobku na utrzymanie: wyplatano krzesła, politurowano meble, robiono koszyki, stoliki i krzesełka z wikliny, tkano chodniki, wyrabiano wycieraczki ze słomy itd.; był też warsztat szewski, stolarski i krawiecki; również dzieci były zatrudnione, np. przy lepieniu torebek i innych drobnych pracach. W późniejszych umowach z zarządami miast Brat Albert miał przyznawaną subwencję na prowadzenie przytulisk.

W pierwszych latach Zgromadzeniem kierował bezpośrednio Brat Albert; 7 kwietnia 1902 r. mianował pierwszą oficjalną przełożoną generalną Siostrę Bernardynę, Marię Jabłońską, która stała na czele wspólnoty przez 38 lat, do swej śmierci w 1940 r. Odegrała ona bardzo ważną rolę w procesie powstawania Zgromadzenia, stąd nazywana jest Współzałożycielką. W czasie swej posługi wiernie strzegła charyzmatu Założyciela. Po śmierci Brata Alberta napisała Konstytucje Zgromadzenia, co zapewniło mu stabilizację prawną. W chwili jej śmierci albertynki prowadziły 56 placówek i liczyły ok. 500 członkiń.

Po II wojnie światowej działalność Zgromadzenia uległa pewnej zmianie na skutek objęcia władzy w Polsce przez rządy komunistyczne. Nie tylko trzeba było opuścić placówki znajdujące się we wschodniej Galicji, ale też dostosować charakter posługi do nowych warunków. Nie wolno było prowadzić otwartych przytulisk - siostry mogły jedynie pracować na etatach w zakładach opieki zamkniętej, pod zarządem świeckim, służąc ludziom starszym, chorym psychicznie lub upośledzonym. Z drugiej strony polski Kościół, znalazłszy się również w szczególnej potrzebie, prosił o pomoc w pracy parafialnej i katechetycznej. Siostry zatem objęły posługę w parafiach, gdzie zajmowały się przede wszystkim działalnością charytatywną, lecz również pracowały jako katechetki i zakrystianki.

Obecnie Zgromadzenie wraca do pierwotnej formy służby człowiekowi. Miejscem posługi sióstr są: przytuliska otwarte dla bezdomnych, kuchnie dla głodnych, domy opieki dla osób starszych i samotnych, domy pomocy społecznej dla dorosłych i dzieci, domy samotnej matki, świetlice i ochronki dla dzieci z rodzin wielodzietnych i patologicznych, hospicja dla terminalnie chorych, domy księży emerytów, placówki parafialne. W razie konieczności siostry podejmują katechizację.

Siostry albertynki pracują także poza granicami kraju: we Włoszech, w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej, w Argentynie, w Boliwii (placówki misyjne), na Ukrainie, Słowacji, w Rosji (Syberia), w Anglii oraz w Watykanie. Obecnie Zgromadzenie liczy blisko 700 sióstr pracujących w 82 placówkach. Jest podzielone na trzy prowincje: krakowską, warszawską i poznańską. Dom Generalny ma swoją siedzibę w Krakowie przy ul. J. P. Woronicza 10; mieści się tutaj również postulat i nowicjat.


CHARYZMAT I DZIAŁALNOŚĆ

"Im więcej kto opuszczony, z tym większą miłością służyć mu trzeba, bo samego Pana Jezusa zbolałego w osobie tego ubogiego ratujemy".
św. Brat Albert


"Do nas należą przede wszystkim najbiedniejsi i najnieszczęśliwsi, gdzie nędza wielka, ubogich dużo, opieka niezbędna a warunki nędzne, niewygodne, których by inni przyjąć nie chcieli"
św. Brat Albert


Zgodnie z charyzmatem, na wzór Założyciela, albertynki służą ludziom najbiedniejszym i najbardziej opuszczonym.

Terenem posługi są:
domy księży, emerytów, placówki,parafialne, przytuliska otwarte dla bezdomnych kuchnie dla głodnych, domy opieki dla osób starszych i samotnych, domy pomocy społecznej dla dorosłych i dzieci, domy samotnej matki, świetlice i ochronki dla dzieci z rodzin w trudnej sytuacji, hospicja dla terminalnie chorych.

Wielką rzeczą jest człowiek! - ta zasada Ojca Ubogich św. Brata Alberta dotyczy KAŻDEGO człowieka. Każdy człowiek jest wielką sprawą już dla tego samego, że jest człowiekiem. I nie ma znaczenia, czy jest to dziecko rokujące nadzieje na przyszłość, czy też gasnący już słowo staruszek. Niemowlę z domu samotnej matki czy też głęboko upośledzona umysłowo dziewczynka z ośrodka opiekuńczo-leczniczego. Staruszka z domu opieki czy mężczyzna umierający w hospicjum... Ecce homo.

Kobiety bezdomne, uzależnione od alkoholu, znajdujące się w skrajnie trudnej sytuacji życiowej; starsze i bezradne; zagubione dziewczęta lub matki pozbawione mieszkania, znajdują w przytulisku przystań i pomoc w powrocie do zwyczajnego życia Przed drzwiami furty domu zakonnego czy też kuchni Św. Brata Alberta co dzień setki ludzi czekają na ciepły posiłek. Siostry nie sprawdzają dokumentów... nie zdołają też dotrzeć do wszystkich problemów, tak często wstydliwie ukrywanych czy zatapianych w wódce. Ich zadaniem pozostaje tak "zaprawić" podawaną zupę, by uszanować obdarowanego.


DZIEŃ POWSZEDNI ALBERTYNKI

Charyzmat albertyński to także łączenie pracy z modlitwą.

U progu dnia Siostry rozpoczynają sprawowanie liturgii życia wspólną modlitwą, której sercem jest Eucharystia. Wraz z Chrystusem składają w ofierze Panu Bogu siebie.

Chleb Eucharystyczny przyciąga serce każdej albertynki - tak bliski, tak wiele mówiący znak Bożej Dobroci. I nie tylko znak - Obecność sama...


"Czyńcie dobrze WSZYSTKIM"