Nowy rok ministrancki


      "Króluj nam Chryste", te słowa zna każdy z nas - ministrantów i każdy z nas próbuje je wcielać w życie. Chcemy, żeby były dla nas jako całości, ale i dla każdego z osobna, dewizą życiową.
      Kilka dni temu rozpoczął się nowy rok szkolny, za kilka dni rozpocznie się nowy rok akademicki. Lata płyną, chłopcy dorastają, ale jedno jest niezmienne: Bóg wciąż potrzebuje młodych ochotników, młodych gorących serc do posługi przy Ołtarzu.
      I my mamy to szczęście, że w naszej parafii cały czas działa prężna grupa ministrantów, lektorów, świeckich szafarzy Eucharystii i Liturgicznej Służby Dorosłych. Może się czasem o nich zapomina, może czasem nie zauważa, ale oni są i trwają na pogotowiu, by służyć Chrystusowi.
      Życie ministranta to jednak nie tylko trwanie przy Ołtarzu... 23 sierpnia powitaliśmy w naszej wspólnocie ks. mgra Jarosława Janowicza, który przejął opiekę nad naszą Służbą Liturgiczną. Na dobry początek i "przełamanie lodów" odbyło się ognisko zapoznawcze w ostatnią sobotę wakacji. Nowy wikariusz miał przyjemność poznać swoich nowych współpracowników, a my w miłej atmosferze, przy ognisku z kiełbaską w dłoni, poznawaliśmy tego, któremu przyjdzie nam pomagać przez najbliższe lata. Ksiądz próbował się nauczyć naszych imion, dowiadywał się do jakich szkół chodzimy, pożartował i... pozostawił wrażenie, że współpraca powinna układać się dobrze.
      Kolejne grupowe spotkanie miało miejsce 11 września, gdy po raz pierwszy, już oficjalnie spotkaliśmy się z naszym nowym opiekunem. Był przydział dni, w które poszczególni ministranci zobowiązali się pełnić służbę przy ołtarzu, a także wybór "nowego-starego" prezesa. Wybory okazały się niepotrzebne, bo wszyscy byli zgodni, że na kolejną kadencję prezesem ministrantów powinien pozostać Piotr Gruszecki. Spotkanie zakończyło się postanowieniem, że następnego dnia posprzątamy salkę ministrancką.
      W sobotę duża grupa osób stawiła się do sprzątania salki. Praca wrzała, co można zobaczyć na zdjęciach poniżej. Mycie podłóg i okien, zmywanie i wycieranie naczyń, przenoszenie stołów, usuwanie pajęczyn, układanie w szafkach trwało i trwało... ale można powiedzieć, że wykonaliśmy kawał dobrej roboty. A to co okazało się niepotrzebne - sumiennie spaliliśmy. Dzięki wykonanej pracy nasze miejsce spotkań wygląda znakomicie.
      Następne spotkanie odbyło się w piątek 18 września. Było skierowane głównie do młodych adeptów. Ksiądz wikariusz kandydatów na ministrantów szkolił w sztuce rozkładania kielicha czy poprawnego klękania. Liczymy, że nauka ta nie pójdzie w las.
      Jeżeli zaciekawiło Cię, jak to jest być ministrantem, zapraszamy do nas, przyjdź już w najbliższy piątek o godzinie 17:45.
      Króluj nam Chryste!