22 maja 2010 - Ognisko ministranckie

      My ministranci i lektorzy, z reguły widujemy się na mszach, podczas służby, na zbiórkach, czy próbach przed większymi świętami. Wtedy pochłaniają nas bieżące sprawy parafii, a właściwie roku liturgicznego, zastanawiamy się w jaki sposób zorganizować najbliższe uroczystości, byśmy byli jak najmniej widoczni. Bo im mniej nas widać, tym lepiej. Oznacza to, że wszystko idzie zgodnie z planem. Dopiero jak coś pójdzie nie tak, lektor pomyli się w czytaniu, dzwonki zadzwonią w nieodpowiednim momencie czy upadnie patena, widać nas najlepiej (oby takich sytuacji jak najmniej ;) ).
      Jednak czasem spotykamy się także prywatnie. I tak było tym razem. Jak to się mówi, nie samą służbą człowiek żyje. Zatem zorganizowaliśmy ognisko, by luźno pogadać, pojeść kiełbaski i pobyć w miłej atmosferze, z tymi, których z reguły widzimy w albach czy komżach. Odbyło się ono w sobotę 22 maja po wieczornej mszy świętej. Zebrała się spora grupka ministrantów i lektorów, a towarzyszył nam ks. Jarosław, pojawił się także ks. Jerzy. Kiełbaska, pieczona samodzielnie, wszystkim smakowała. Rozmowy toczyły się w luźnej atmosferze i długo dyskutowaliśmy o wieczornym meczu Bayern - Inter, finale Ligi Mistrzów. Sympatie dla obu zespołów podzieliły się mniej więcej po połowie. Ognisko zakończyło się około 20, byśmy mogli zdążyć obejrzeć mecz (dla niezorientowanych, Inter wygrał 2-0).
      Zdjęcia z ogniska możemy zobaczyć poniżej.




powrót...